|
Wielu znakomitych piłkarzy deklaruje, że nigdy nie opuści klubu w którym obecnie gra, ale gdy do gry wchodzą pieniądze umysły młodych zawodników wariują. Do grona takich piłkarzy zaliczają się m.in. : Ronaldinho, Figo, Robinho, Kaka oraz jeszcze kilku innych piłkarzy. Każdy z tych zawodników deklarował, że zostanie w swoim klubie do końca kariery. Najlepszym zaprzeczeniem takich słow są dwaj pierwsi wymienieni przeze mnie piłkarze, a mianowicie Ronaldinho oraz Luis Figo.
Brazylijczyk wypowiadał się o Barcelonie w samych superlatywach, podobnie jak obecni piłkarze Blaugrany, lecz zawsze nad dobro treningów nadkładał imprezy w nocnych klubach oraz długie libacje alkoholowe, gdy doszło do zmiany trenera z Rijkarda na Guardiole, został również postawiony warunek Ronaldinho, w którym Brazylijczyk miał dwie opcje do wyboru: 1.Zostać w Blaugranie i prowadzić sportowy tryb życia. 2.Odejść z Dumy Kataloni i robić ze swoją karierą co chce. Niestety wybrał opcję numer 2.
Luis Figo natomiast postąpił jeszcze gorzej. Jego nazwisko straciło w oczach każdego Cules. Zdradził klub. Po pięknych słowach, które wygłaszał odszedł do znienawidzonego przez wszystkich Cules, Realu Madryt. Gdy następnie przyjeżdzał na Camp Nou, był wygwizdywany.
Sukcesy klubu na arenie międzynarodowej oraz wewnątrz kraju, promują zawodników, którzy dzielą się na tych którzy pragną rozwijać swój klub i sprawiać, by był jeszcze silniejszy oraz na tych którzy dbają tylko o własne interesy.
Najlepszymi przykładami piłkarzy, którzy dbają o swój klub są: Iniesta, Xavi, Puyol, Messi, Casillas oraz napewno jeszcze kilku innych piłarzy. Każdy z wyżej wymienionej czwórki, mimo tego, że dostawał bajeczne oferty z innych klubów nie zmienił trykotu.
Ale przechodząc do sedna sprawy. Receptą na zbudowanie "galaktycznego klubu" wcale nie są pieniądze, które według prezesa Realu, zbudują mu klub nie z tego świata. Florentino Perez niestety myli się. Klub nie z tego świata powstał w momencie, gdy szkoleniowcem Barcy został Pep Guardiola.
Guardiola, zwolnił z klubu gwiazdy takie jak: Deco, czy Ronaldinho. A oparł swoją grę, na wcześniej nie docenianych wychowankach klubu: Iniesta, Xavi. Pierwszy z tej dwójki, nigdy wcześniej nie był doceniany w Barcelonie. Powodowało to pewnie brak miejsca w pierwszym składzie, przez to że grali w nim Deco i Ronaldinho.
Takie gwiazdy jak: C.Ronaldo, Kaka, czy Benzema, nie gwarantują wygranej La Ligi, oraz Ligi Mistrzów. Tylko miłość do klubu może sprawić, że piłkarze będą mogli robić na boisku to co w tym sezonie wyprawiała Barca. Niszczyć każdego przeciwnika strzelają mu po trzy, cztery, pięć lub czasami nawet więcej bramek. Chodzi tu o mecz z "galaktycznym" Realem Madryt.
Podsumowując, dopóki Real nie oprze swojej gry na wychowankach, tak jak zrobiła do Barca, nie będzie miał nawet szans na nawiązanie kontaktu z Blaugraną. Miłość do klubu jest najważniejsza w obecnej piłce nożnej, nie można opierać gry klubu, na piłkarzu który po kilku dobrych meczach odejdzie do innego klubu, by tam zarabiać większe pieniądze,. Wynagrodzeniem piłkarza nie są pieniądze, które zarabia, lecz to co osiągnał na boisku, razem ze swoim klubem.
|
|
|