Murinho daje lekcje Guardioli
środa, 21.04.2010 dodany przez: przemo87 - ocena:
Liga Mistrzow
W przeciwieństwie do meczu z fazy grupowej Inter tym razem odrobił zadanie domowe i zdominował środek pola prowokując Barcelone do błędów. Ogromna presja ze strony kibiców, zmęczenie po długiej podróży autokarem czy może najzwyklejszy spadek formy był przyczyną tak słabej postawy Barcelony? Pomeczowym echem odbiła się również kiepska postawa arbitra, którego decyzje wywołały wiele kontrowersji.

Przed spotkaniem trener Interu ostrzegał, że mediolańczycy nie są tą samą drużyną, z którą Barcelona grała w listopadzie i z całą pewnością się nie pomylił. Jose Murinho zmienił taktykę, którą zaprezentował w meczu z CSKA. Nerazzurri skupili się na rozbijaniu akcji Katalończyków już w środku pola, wysoki pressing pozwolił na wymuszanie błędów przez obrońców blaugrany co doprowadziło do stworzenia kilku groźnych sytuacji. Sneijder, który został ustawiony tuż za dwójką napastników rozgrywał mecz życia dogrywając piłki do Eto’o bądź Milito oraz samemu tworząc zagrożenie pod bramką Valdesa.

Mecz zaczął się po myśli Barcelony znakomitym rajdem lewą flanką popisał się Maxwell, który wbiegł w pole karne i odegrał piłkę na jedenasty metr, tam znalazł się Pedro, który kapitalnie wybiegł zza pleców obrońców i posłał piłkę do siatki rozpaczliwie interweniującego Cesara. Po tej wspaniałej akcji zawodnicy Barcelony chyba zapomnieli jak gra się w piłkę tracąc ją w środku pola i nie mogąc przedostać się w okolice szesnastego metra. Inter znakomicie rozbijał ataki blaugrany i stwarzał groźne kontrataki. Czyżby gra dumy kataloni była zbyt czytelna? Dzięki jednej z takich groźnych kontr Inter doprowadził do remisu. Eto’o zagrał piłkę do Milito, który wymusił błąd na obrońcach blaugrany i podał do znakomicie ustawionego Sneijder’a. Holendrowi nie pozostawało nic innego jak z pięciu metrów skierować piłke do bramki Valdesa. Kolejna bramka padła tuż po rozpoczęciu drugiej połowy kiedy to Pandev przebiegł z piłką dobre 30 metrów zagrał prostopadle do Milito, który odegrał do Maicon’a a ten naciskany przez Keit’e z trudem umieścił piłkę
w siatce. Kolejna bramka padła po utracie piłki przez Messiego. Stankovic wślizgiem wyłuskał piłke Argentyńczykowi, szybkim prostopadłym podaniem uruchomił Eto’o. Napastnik Nerazzurrich dośrodkował ją wprost na głowę wbiegającego Sneijder’a, który z pięciu metrów nie strzelił a podał do znajdującego się na pozycji spalonej Milito. Sędzia liniowy nie zareagował
i Inter wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Do końca meczu wynik pozostał bez zmian. Jeszcze przez ostatni kwadrans gracze Barcelony kilkakrotnie zagrażali bramce strzezonej przez Cesara, który wtorkowego wieczoru znajdował się w wyśmienitej dyspozycji, broniąc kilka groźnych strzałów Ibrahimovic’a, Busquets’a oraz Messiego.

Jose Murinho przed pierwszy meczem ćwierćfinałowym doskonale ustawił drużyne. Xavi, główny kreator gry został całkowicie odcięty od podań. Zawodnicy Interu znakomicie zawęzili mu pole gry przez co zabrakło prostopadłych i krosowych zagrań. Messi, gracz który potrafi w jednej chwili poderwać drużynę do ataku. Gwiazda, która podczas swego przebłysku sama potrafi wygrać mecz wczoraj nie potrafiła się rozpędzić. Akcje Argentyńczyka kończyły się przeważnie na pierwszym przeciwniku a kilka strzałów to stanowczo za mało jak na gracza tej klasy. Podopieczni Pepa Guardioli nie mieli pomysłu na grę a tworzone przez blaugrane akcje były rozbijane już w ich pierwszych fazach.

Kibice Interu, którzy już widzą swych idoli w finale muszą jeszcze wstrzymać się od rezerwowania biletów na Santiago Bernabeu. Mecze półfinałowe mają to do siebie, że o awansie nie decyduje jeden mecz. Jest jeszcze rewanż, w którym rozdrażniona Barcelona z pomocą publiczności potrafi być bardzo groźna. Dwie bramki to dużo jak na znajdujący się w doskonałej formie Inter, jednak nie ma rzeczy niemożliwych tym bardziej, że Pep pokazywał nam, iż cało potrafi wychodzić nawet z najgorszych opresji.



Inter 3-1 Barcelona (HT: 1-1)
strzelcy: Pedro 19, Sneijder 30, Maicon 48, Milito 61.

Inter: 12 Julio Cesar; 13 Maicon (26 Chivu 73), 6 Lucio, 25 Samuel, 4 Zanetti; 19 Cambiasso, 8 Thiago Motta; 27 Pandev (5 Stankovic 56), 10 Sneijder, 9 Eto'o; 22 D.Milito (45 Balotelli 75).


Barcelona: 1 Valdes; 2 Dani Alves, 3 Piquè, 5 Puyol, 19 Maxwell; 6 Xavi, 16 Busquets; 17 Pedro, 10 Messi, 15 Keita; 9 Ibrahimovic (22 Abidal 62). 


sędzia: Faustino Benquerença (Portugal).

kartki: Eto'o 12, Busquets 45+1, Puyol 51, Piquè 60, Keita 68, Stankovic 82, Dani Alves 83.

widzów.: 79,609

Inne wiadomością powiązane tagami : Liga Mistrzów, Liga hiszpańska, Guardiola


Komentarze
Nie ma żadnych komentarzy! Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje tego newsa. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.
Skomentuj
Nick:  
Treść:  
Oceń:  
Kod:

   Login: Hasło:
   Nie masz jeszcze konta?! Zarejestruj się      Zapomniałeś hasła?!
hurtownia sportowa